Kiedy zamawiamy projekt wystroju wnętrz naszego mieszkania nie zawsze dokładnie wiemy, czego chcemy. Generalnie można uznać, że klienci dzielą się na tych, którzy wolą pozostać w cieniu i nie wtrącać się zbytnio w pracę projektanta oraz na tych, którzy będą chcieli poprawiać każdy jego krok, jednak praca i z jednym i drugim klientem ma swoje mocne i słabe strony. Jeśli chodzi o klientów niezdecydowanych to zwykle nie mają oni konkretnych pomysłów na zagospodarowanie swojej przestrzeni mieszkalnej. Być może właśnie z tego względu udają się do projektantów, wydaje im się bowiem, iż ci będą w stanie zaproponować im gotowe rozwiązania. Okazuje się jednak, iż sprawa wcale nie jest tak prosta jak mogłoby nam się wydawać. Większość projektantów na początku będzie bowiem próbowała uzyskać odpowiedzi na jak najwięcej różnych pytań. W końcu każdy z nas, nawet jeśli świadomie oddaje wystrój wnętrza w ręce projektanta to ma jakieś swoje oczekiwania wobec projektu. A jak powszechnie wiadomo zatajenie tego, iż różowe ściany stanowczo nam się nie podobają, czy też tego, że nie tolerujemy ciemnych mebli może doprowadzić do tego, iż prezentowany nam projekt okaże się zupełnie nietrafiony. Jednak jeśli dajemy projektantowi wolną rękę, i mówimy dość powszechne zdanie- niech pan robi co chce, byle było ładnie- to zwykle kończy się na tym, iż jesteśmy wielce niezadowoleni, bo nie chcieliśmy przecież zielonych zasłon i czerwonej pościli. Udzielanie wskazówek projektantowi jest zatem bardzo ważnym zadaniem każdego zleceniodawcy, tylko wówczas bowiem będziemy mieli pewność, że uzyskamy projekt, na jakim nam zależało. Już na początku warto jasno powiedzieć, jakich rozwiązań nie jesteśmy w stanie zaakceptować, musimy powiedzieć zarówno o tym, że nie życzymy sobie tapety w jakimkolwiek pokoju, że nie chcemy kłaść wykładziny czy że nie interesuje nas pokrycie płytkami wszystkich ścian w kuchni, jak i o takich drobiazgach jak niechęć do długich zasłon czy też konieczność zainstalowania żaluzji zamiast rolet. Wskazówek naszemu projektantowi powinniśmy udzielać niemal na każdym kroku, bowiem tylko taka współpraca może prowadzić do obopólnego zadowolenia. Przy czym wydaje mi się, iż nie wypada zbyt otwarcie krytykować poczynań projektanta, jeśli nie zgadzamy się z jego gustem możemy po prostu powiedzieć, że interesują nas inne rozwiązania i wskazać, co chcielibyśmy poprawić. Czasami warto jest również przyjść do biura projektanta z gotowymi projektami, które znaleźliśmy w gazecie, czy też Internecie, by pokazać mu, jaki jest nasz gust, jakie rozwiązania się nam podobają, czym chcielibyśmy zainspirować nasze wnętrza. Warto jednak mieć na uwadze fakt, iż zbyt duża i nachalna ingerencja w pracę projektanta również nie jest wskazania. Nie można się dziwić bowiem, iż ciągłe narzekanie może doprowadzić, do silnej irytacji i zdenerwowania. Jeśli zatem uważamy, że wszystko wiemy lepiej, po prostu zajmijmy się aranżacją naszych wnętrz sami, przynajmniej zaoszczędzimy sobie zbędnych kosztów.